Myśliwi ratują ptaki

Brytyjskie badania potwierdzają – redukcja drapieżników jest jednym z podstawowych elementów w programach ochrony ptaków gniazdujących na ziemi. 

Brytyjczycy pracują nad opracowaniem i realizacja programów redukcji drapieżników, w tym także na terenach chronionych.

Udowodniono, że drapieżnictwo jest główną przyczyną śmiertelności – zarówno młodych, jak i dorosłych ptaków. W latach 1998–2004 badano przeżywalność młodych pochodzących od 147 samic żyjących na terenie północnej Anglii. W odrębnym projekcie w latach 1999–2003 badano przychówek 39 walijskich cieciorek, a w latach 2002–2004 sprawdzono sukces lęgowy 28 kur w Szkocji. W Walii 61 proc. młodych padło łupem ptaków drapieżnych, a 33 proc. – lisów. W Szkocji lisy wyeliminowały 48 proc. młodych, a ptaki drapieżne – 40 proc. Natomiast w Anglii lisy zabiły 11 proc. młodych, ptaki drapieżne 30 proc., łasicowate zaś – 41 proc.

ŁasicaZdaniem naukowców kluczem do sukcesu wszystkich projektów ochrony gatunków ptaków gniazdujących na ziemi powinno być zaangażowanie myśliwych. Dane zgromadzone w projektach i badaniach fundacji GWCT są bezsporne. Dlatego coraz częściej w programach rządowego wsparcia finansowego dla projektów ochrony przyrody pojawia się finansowanie redukcji drapieżników. Rola myśliwych doceniona została niedawno z jeszcze innej, mniej spodziewanej strony.

Podczas marcowej konferencji na temat finansowania wspólnej polityki rolnej na terenie Unii Europejskiej szkockie RSPB poparło pomysł, by redukcja drapieżników była elementem finansowanym przez rząd programów ochrony środowiska. Dyrektor szkockiego RSPB Stuart Housden powiedział:

– Mamy niezbite dowody, że legalna kontrola liczebności drapieżników pomaga w odbudowie liczebności ptaków gniazdujących na ziemi, choć zastrzegamy, że sama redukcja nie może być jedyną formą ochrony ptaków, takich jak głuszce i cietrzewie.

Obecny na konferencji dyrektor szkockiego oddziału fundacji GWCT dr Adam Smith powiedział:

– Wśród wielu dyskutowanych tematów łatwo było zauważyć silne poparcie dla idei szerokiego dostępu do rządowego finasowania programów redukcji drapieżników. Oczywiście, że sama redukcja nie wystarczy – niezależnie od tego, ile wron zabijemy w parku, czajki nie będą zakładać gniazd na asfalcie.

To nie jedyny ukłon w kierunku myśliwych. W Anglii podczas corocznej konferencji na temat ptactwa wodnego zorganizowanej przez największą brytyjską organizację łowiecką BASC (British Association for Shooting and Conservation) przedstawiciel Królewskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, kierownik rezerwatów, Gwen Williams, zapowiedział, że dyrektorzy rezerwatów opracowują właśnie programy przeciwdziałania drapieżnictwu lisów, z uwzględnieniem odstrzałów i współpracy z myśliwymi. Uważamy, że całkowite odrzucenie potrzeby kontroli liczebności drapieżników w dłuższej perspektywie zwróciłoby się przeciw nam ze zdwojoną energią.

Organizacja zamierza również dalej wspierać program eksterminacji sterniczki jamajskiej, której obecna populacja, dzięki myśliwym i rządowemu wsparciu, spadła poniżej 100 osobników. Williams powiedział:

– To było dla nas ogromne wyzwanie. Nie udawaliśmy, że problemu nie ma, nie zignorowaliśmy go. Musieliśmy uznać potrzebę kontroli i konieczność usunięcia tych ptaków.

Paweł Tarski/ fot. Ferdinand Grassmann, Keven Law

    • ©Fundacja Ochrony Głuszca 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter