Głuszce i gęgawy

Fundacja Ochrony Głuszca złożyła właśnie sprawozdanie za 2015 rok, w którym zakończyliśmy czwartą edycję konkursu redukcji drapieżników. 

Na 2016 rok władze FOG zaplanowały nie tylko dalsze realizowanie tej akcji, ale również dofinansowanie programów badawczych, służących polskiej przyrodzie.

Życie biegnie bez chwili prze­rwy, także w Fundacji Ochrony Głuszca. Choć bazując jedynie na pracy i aktywności wolontariuszy, w minionym roku udało się zrealizować główne cele, założone przez władze fun­dacji. Potwierdziło ten fakt sprawozda­nie z działań Fundacji Ochrony Głuszca za 2015 rok, złożone do sądu, a także do Departamentu Organizacji Pożytku Publicznego Ministerstwa Rodziny, Pracy i Spraw Socjalnych.

Koncentrowaliśmy się przede wszyst­kim na sprawnym przeprowadzeniu kon­kursu redukcji drapieżników, który Fun­dacja Ochrony Głuszca organizowała już po raz czwarty. Idea, by wśród członków PZŁ – będących naturalnym zapleczem naszej fundacji – promować redukcję drapieżników, które stanowią najwięk­sze zagrożenie dla ginących gatunków ptaków gniazdujących na ziemi, przynosi z roku na rok coraz lepsze efekty.

W czwartej edycji naszego kon­kursu myśliwi z pięciu regionów Polski – Beskidu Śląskiego, rejonu Gorców i pasma Nawojowej, Karkonoszy, okolic mazurskiego Jedwabna oraz z okręgu piotrkowskiego – odstrzelili łącznie aż 3890 lisów. Wszystkich strzelonych drapieżników, razem z jenotami, bor sukami, kunami i tchórzami, było aż prawie cztery i pół tysiąca.

To wynik daleko lepszy niż we wcze­śniejszych edycjach. Widać, że akcja „Bezpieczna ostoja” z roku na rok zachęca coraz większą liczbę myśliwych do redukowania naturalnych wrogów kuraków i innej zwierzyny drobnej. Przykładowo, najlepsi lisiarze z kół rejonu beskidzkiego strzelili w czwartej edycji konkursu FOG o ponad 50 proc więcej lisów i innych drapieżników niż rok wcześniej. Zajmujący pierwsze miejsce w tej klasyfikacji Jerzy Bodzek z KŁ „Kuna” z Żywca strzelił łącznie 27 drapieżników. Zwiększający się co roku odstrzał pokazuje z jednej strony coraz większe zaangażowanie myśliwych, ale z drugiej ukazuje, jak ważne jest zmniej­szanie presji drapieżników na dużych obszarach.

Podsumowując finały naszego konkursu FOG – organizowane dzięki wsparciu i współpracy z okręgowymi strukturami PZŁ – miały one w minio­nym roku także ważny aspekty eduka­cyjny. W każdym regionie miejscowi naukowcy i leśnicy zaznajamiali zaproszonych myśliwych z badaniami na temat wpływu drapieżników na stan ptasich populacji.

Podczas takiej uroczystości w okręgu jeleniogórskim zebrani mogli, na przy­kład z wykładu Ryszarda Anglarta, dowiedzieć się na temat projektu przywrócenia Borom Dolnośląskim populacji głuszców. Myśliwym przedsta­wiono najnowsze wyniki badań, z któ­rych jednoznacznie wynika, że blisko 80 proc wszystkich upadków głuszców na tamtym terenie to rezultat ataków drapieżników, a zaledwie kilkanaście procent to efekt chorób i czynników atmosferycznych. Tym samym widać, jak ważną rolę odgrywają myśliwi w powodzeniu tego projektu.

Fundacja Ochrony Głuszca będzie kontynuować swój sztandarowy kon­kurs także w 2016 roku, nagrodzeni zostaną więc kolejni myśliwi. Jak już zapowiadaliśmy w styczniu tego roku, konkurs FOG otrzyma dodatkowy wymiar przez włączenie do niego nagrody dla myśliwych strzelających najwięcej dzików, co wynika z faktu, że właśnie populacja dzików staje się ostatnio coraz większym zagrożeniem dla ginących gatunków gniazdujących na ziemi.

Celem naszej fundacji jest także kontynuacja działań edukacyjnych, adresowanych do najmłodszych poko­leń. Służą temu – realizowana od roku i przedłużona na 2016 rok – akcja prak­tycznej edukacji ekologicznej „Nasza szkoła chroni ptaki” czy potwierdzenie dalszego sponsorowania przez fundację konkursu „Ożywić pola”. Planujemy także podjęcie prób, by we współpracy z wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska i gospodarki wodnej wyda­wać materiały dydaktyczne dla szkół, tak jak udało się to w latach 2014-2015, kiedy to dzięki dotacji Mazowiec­kiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej udało się prze­kazać kilkuset szkołom piękne plansze pod hasłem „Dzika natura Mazowsza”.

Na 2016 rok Fundacja Ochrony Głuszca zaplanowała także start nowej akcji, do której przymierzaliśmy się już od pewnego czasu – prowadząc prace koncepcyjne oraz analizując doświad­czenia innych organizacji w tej dzie­dzinie. Chcemy rozpocząć praktyczną realizację programu ochrony, rewitali­zacji i odtwarzania środowisk wodno-błotnych pod hasłem „Ożywić błota”. Będziemy zapraszać tu do współpracy koła łowieckie, myśliwych, leśników i rolników, którym nieobojętny jest los kaczek i innych gatunków związanych ze środowiskiem wodnym.

Chcielibyśmy, by ten program zmobilizował myśliwych do podjęcia działań zmierzających do ratowania środowisk wodno-błotnych w Polsce. Dlatego zachęcamy wszystkie koła łowieckie, które dzierżawią i wykupują grunty na potrzeby upraw łowieckich, do zainteresowania się – już teraz -wszystkimi oczkami wodnymi, jakie znajdują się na terenie ich obwodów. Stworzenie w łowiskach sieci takich zbiorników i odpowiednie ich zagospo­darowanie z pewnością będzie stanowić wyjątkowo cenny element środowiska naturalnego.

Fundacja zamierza w tej akcji sfi­nansować również program badawczy polegający na odkryciu tras migracji ptaków wodno-błotnych gniazdujących w naszym kraju. Projekt będzie prowa­dzony przez Bartosza Krakowskiego, który od kilku lat zakłada specjalne obroże naszym lęgowym gęgawom. Dotychczasowe działania nie pozwa­lają jednak odpowiedzieć na wszystkie pytania, dlatego w tym roku planu­jemy odłowionym w okresie pierzenia na Stawach Kiszkowskich gęsiom założyć specjalne nadajniki GPS, dzięki którym będziemy mogli na bieżąco śledzić trasy ich jesiennych i wiosen­nych migracji. Będzie to pierwsza tego typu akcja w Polsce. Mamy nadzieję, że dzięki naszemu wsparciu poznamy znacznie lepiej życie tego skrytego gatunku.

Potrzebna do tego celu będzie dobra wola sponsorów, których właśnie poszukujemy. Koszt takiego projektu jest niemały. Liczymy jednak, że znajdą się przede wszystkim sponsorzy instytucjo­nalni, ale swoje przysłowiowe cegiełki dołożą także indywidualni myśliwi.

Daniel Więzik
prezes zarządu Fundacji Ochrony Głuszca

fot. Alamy

    • ©Fundacja Ochrony Głuszca 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter