Egzotyczna inwazja

Wyglądają bardzo efektownie: są kolorowe, inteligentne i pojętne dzięki czemu bardzo łatwo się oswajają i w krótkim czasie potrafią naśladować nowe dźwięki, w tym także ludziki głos czym bawią swych właścicieli bez końca. Ich bliska obecność jest jednak tylko z pozoru miła i zabawna.

Aleksandretty – bo o nich mowa – w ciągu ostatnich lat stały się ulubionymi papużkami dziesiątek tysięcy Europejczyków, którzy masowo sprowadzali je do swych domów z Afryki oraz Indii. Szacuje się, że tylko w latach 1996–2002 do krajów Unii Europejskiej przybyło  ponad 130 tys. papug aż nagle, gdy przedostały się do miejskich ekosystemów, okazało się, że jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych dla środowiska, skrzydlatych gatunków inwazyjnych.

Aleksandretty są dziuplakami, a jednocześnie trzymają się blisko siedzib ludzkich toteż często żyją w miastach i okolicach podmiejskich, gdzie brakuje dziupli. Problem ten rozwiązały drążąc otwory w izolacjach budynków i bardzo szybko stały się utrapieniem właścicieli domów i administratorów budynków w wielu miastach.

Ale to chyba najmniejszy problem, jaki stwarzają te ptaki. W Indiach i w państwach afrykańskich uważane są za jedne z największych ptasich szkodników, gdyż odżywiają się między innymi, owocami słoneczników i daktylowców niszcząc ich plantacje na ogromnych obszarach.

Są nosicielami wielu szkodliwych bakterii, które stanowią poważne zagrożenie, wywołując m.in., ornitozę, czyli ostrą chorobę zakaźną układu oddechowego. Roznoszą także niebezpieczne pierwotniaki wywołujące kryptosporydiozę – chorobę układu pokarmowego. Przenoszą także wirusa wywołującego u drobiu chorobę Newcastle, którego atak jest równoznaczny z utratą całej hodowli.

Aleksandretty są niebezpieczne także dla rodzimych gatunków ptaków, rugując je z dotychczasowych siedlisk. Pochodzą z cieplejszej strefy klimatycznej i odbywają lęgi wcześniej niż ptaki europejskie, zajmując dziuple szpakom i dzięciołom, które – jako że są mniejsze – nie potrafią się przeciwstawić egzotycznym intruzom.

Ponieważ są wszystkożerne i inteligentne, w miejscach, gdzie się pojawiły, zmonopolizowały dostęp nie tylko do wszystkich drzew owocujących, ale także do zakładanych przez ludzi karmników.

Jakby tego było mało, okazało się, że mimo swego egzotycznego pochodzenia są wyjątkowo odporne na niekorzystne warunki pogodowe, wytrzymując mrozy dochodzące nawet do dwudziestu stopni poniżej zera, dlatego szybko okazało się, że matka natura jest wobec tej inwazji bezsilna.

Na razie plaga niebezpiecznych intruzów nie dotarła jeszcze do naszego kraju, choć w Europie Zachodniej ekolodzy trąbią na alarm. W samej tylko Wielkiej Brytanii szacuje się, że na wolności przebywa już do 20 tysięcy osobników i ich populacja stale rośnie w takim tempie, że władze zdecydowały się dopuścić prawnie do tępienia tego gatunku w miejscach, gdzie może on powodować szkody lub zagrożenie dla zdrowia.

Nasi miłośnicy papug muszą zatem bardzo uważać, aby przez nieuwagę lub lekkomyślność nie odpalić w swym otoczeniu kolejnej bomby ekologicznej.

fot.Dr Jyoti Prasad Pattnaik, wikipedia.org

Ungplommehodeparakitt

 

    • ©Fundacja Ochrony Głuszca 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter