Beskidzkie drapieżniki

Ruszyła VI już edycja naszej akcji, więc czas na podsumowanie efektów konkursu redukcji drapieżników, którą od pięciu lat prowadzi Fundacja Ochrony Głuszca. Wielki finał odbył się w okręgu bielskim, gdzie FOG nagradzał myśliwych, którzy strzelili najwięcej drapieżników, a także… dzików.

Niekwestionowaną „stolicą głuszca” jest Beskid Żywiecki i Śląski. Raz – dzięki stabil­nej i zwiększającej się populacji tych wspaniałych kuraków i dwa – dzięki istnieniu Zakładu Hodowli Głusz­ców w Nadleśnictwie Wisła, gdzie od 2002 roku odchowano już prawie 1000 tych wspaniałych kuraków. Finał regionalny konkursu redukcji drapież­ników w Bielsku był równocześnie okazją do podsumowania efektów działań we wszystkich regionach Polski, gdzie fundacja organizuje tę ważną dla ochrony siedlisk akcję.

W siedzibie bielskiego zarządu okrę­gowego PZŁ współzałożyciel fundacji i jednocześnie prezes NRŁ Andrzej Gdula podkreślał pozytywne efekty kolejnych edycji konkursu, ciesząc się równocze­śnie, że akcja zmotywowała wielu myśli­wych do intensywnej redukcji drapieżni­ków. Korzystając z okazji, podziękował wszystkim sponsorom za wsparcie, dzięki któremu mamy wspaniałe prezenty dla uczestników akcji.

Bezpieczne ostoje

Redukcję liczebności drapieżników w Beskidach rozpoczęliśmy już pięć lat temu, ale tylko w kilkunastu obwodach, w których były ostoje głuszców. W kolej­nych edycjach rozszerzaliśmy zasięg i dwa lata temu zaproszono do konkursu myśli­wych polujących na terenie 27 obwodów łowieckich. Taka skala projektu pozwo­liła nam szybko zmniejszać presję nie tylko na populację głuszców i jarząbków, które bytują w górach, ale również dała pozytywne efekty wśród zwierzyny drob­nej zamieszkującej kotliny i pogórze.

Przeprowadzany przez Nadleśnic­two Wisła monitoring udatności lęgów udowadnia, jak ważne jest ogranicza­nie populacji drapieżników zarówno w samych głuszcowych ostojach, jak i we wszystkich ościennych obwodach. Początkowe wyniki obserwacji na pozio­mie 95 proc. zniszczenia sztucznych gniazd nie nastrajały pozytywnie. Z cza­sem zwiększona presja myśliwych spowo­dowała obniżenie strat do rewelacyjnego ubiegłorocznego wyniku na poziomie zaledwie 22 proc. strat!

Sama liczba odstrzelonych dra­pieżników – choć nadal imponująca, bo w sumie odstrzelono ponad 1000 sztuk – nie odzwierciedla do końca zaangażowania poszczególnych kół łowieckich. W obwodach, gdzie w reduk­ cję zaangażowało się wielu myśliwych, po pięciu latach lisy spotyka się już spora­dycznie. Dlatego w poszczególnych kołach obserwujemy powolny spadek liczby odstrzałów, co jest powodem do dumy i radości!

Problemem w Beskidach stają się jednak dziki, których populacja szybko rośnie i ma z pewnością negatywny wpływ na udatność lęgów. W Nadleśnic­twie Ruszów w Borach Dolnośląskich, gdzie realizowana jest reintrodukcja głuszca, wykłada się sztuczne gniazda, fotopułapki rejestrują coraz częstsze przypadki dzików zjadających jaja. Takie przypadki opisywane już były w literaturze – co więcej, jedną z praw­dopodobnych przyczyn wyginięcia głuszców na Pomorzu i w Puszczy Bia­łowieskiej była nadmierna liczebność tamtejszej populacji dzików.

Mamy ich coraz więcej w całym kraju, ale tam, gdzie chcemy chronić kuraki, myśliwi nie mogą pozwolić nad­miernie rozrosnąć się dziczej populacji. Dlatego Fundacja Ochrony Głuszca od tego roku rozpoczęła nagradza­nie również myśliwych strzelających dziki. Niestety, liczba sponsorów jest ograniczona, więc nagrody za ubiegły sezon otrzymali tylko najlepsi. Mamy nadzieję, że do przyszłorocznych fina­łów znajdziemy źródło finansowania również dla tej części konkursu.

Pastorały za lisy

Sytuację w całym okręgu bielskim omówił na spotkaniu gospodarz, czyli łowczy okręgowy Michał Jordan, który również bardzo się cieszy, że zaangażo­wanie w strzelanie drapieżników widać już nie tylko u pojedynczych myśli­wych, jak było to dawniej. Prawdziwa rywalizacja w kołach spowodowała zwiększenie odstrzału nie tylko lisów, ale również kun i borsuków w całym okręgu. Niestety, nowym poważnym zagrożeniem nie tylko dla głuszców jest zwiększająca się liczebność jeno­tów. Dlatego łowczy, podsumowując, powiedział, że nagrody mają swoje znaczenie w intensyfikacji redukcji, jed­nak największym zyskiem z corocznie prowadzanej akcji jest wywołanie szero­kiej dyskusji w kołach i uświadomienie wielu myśliwym skali problemu.

Wszyscy nagrodzeni uczestnicy spotkania cieszyli się z nagród, którymi były doskonałe pastorały Primos Tigger Stick Gen 2. Fundatorem był w tym roku Polski Związek Hodowców i Pro­ducentów Zwierząt Futerkowych, a wrę­czał je zwycięzcom bielskiego finału przewodniczący zarządu PZHiPZF Raj­mund Gąsiorek, który w krótkim wystą­pieniu nie tylko gratulował beskidzkim myśliwym znakomitych wyników, ale też silnie zaakcentował potrzebę dalszej współpracy między PZHiPZF a Funda­cją Ochrony Głuszca w imię wspólnej walki na rzecz ratowania zagrożonych gatunków i poprawiania stanu polskiej przyrody.

Lunety od Kolby

Sponsorem nagród dla najlepszych dzikarzy była natomiast firma KOLBA. Do Bielska dojechali nagrodzeni myśliwi z pozostałych okręgów, a lunety Vortex Crossfire II wręczał prezes firmy Łukasz Matuszczak. Wręczając je, życzył myśliwym pożytku z optyki i dobrych wyników na polowaniach w kolejnym sezonie, by nasze działania dobrze służyły polskiej przyrodzie i wpływały na równowagę w środowisku.

Pięć lat prowadzenia akcji, której efektem ma być nie tylko ogranicze­nie presji drapieżników, ale również edukacja i odpowiednie pokazywa­nie roli myśliwych w kształtowaniu ochrony środowiska, zaczyna przynosić wymierne efekty. Dlatego dziękujemy zarówno wszystkim sponsorom, którzy wsparli FOG, jak również pojedynczym myśliwym wspierających nasze projekty.

W przyszłym roku minie dziesięć lat działalności Fundacji Ochrony Głuszca. Nie spoczywamy na laurach. Mamy bardzo ambitne plany, ale będziemy w stanie zrealizować je tylko z Waszą pomocą.

Daniel Więzik
prezes zarządu

fot. Alamy.




 

 


Beskidzcy lisiarze

Tylko najlepsi lisiarze w Beskidach mieli na rozkładzie: 295 lisów, 50 kun, 27 borsuków i 1 jenota, czyli łącznie 373 drapieżniki. Nagrody w tegorocznej edycji otrzymali w poszczególnych kołach:

  • Piotr Pacyga, KŁ „Skalniak” z Juszczyna – 22 lisy, 14 kamionek, 1 tumak,
  • Włodzimierz Kaczmarzyk, KŁ „Olza” z Istebnej – 17 lisów, 1 kamionka, 1 borsuk,
  • Zbigniew Posmyk, KŁ „Jarząbek” z Wisły – 9 lisów, 9 kamionek, 1 borsuk,
  • Kamil Świerkosz KŁ, „Odyniec” z Suchej Beskidzkiej – 17 lisów, 1 borsuk,
  • Dariusz Czepczor, KŁ „Istebna” z Istebnej – 17 lisów,
  • Krzysztof Szczotka, KŁ „Puchacz” z Kamesznicy – 13 lisów, 2 kamionki, 2 borsuki,
  • Michał Biernat, KŁ „Głuszec” z Rajczy – 12 lisów, 4 kamionki, 1 borsuk,
  • Stanisław Matlak, KŁ „Puszczyk” z Łodygowic – 16 lisów,
  • Bogdan Pal, KŁ „Hubert” z Jeleśni – 15 lisów, 1 borsuk,
  • Michał Podkulski, KŁ „Żbik” z Żywca – 12 lisów, 3 kamionki, 1 borsuk,
  • Wojciech Motyka, KŁ „Beskid” Żywiec-Lipowa – 13 lisów; 1 kamionka, 1 borsuk,
  • Dominik Jurosz, KŁ „Głuszec” z Wisły – 11 lisów, 3 kamionki,
  • Michał Ficek, KŁ „Knieja” z Zawoi – 13 lisów,
  • Paweł Potempa, KŁ „Beskid” Żywiec-Lipowa – 11 lisów, 1 borsuk,
  • Jan Lach, KŁ „Cietrzew” z Pewli – 10 lisów, 1 kamionka, 1 borsuk,
  • Marian Kuśnierz, KŁ „Sokół” z Bielska-Białej – 10 lisów, 1 borsuk, 1 jenot,
  • Jerzy Bodzek, KŁ „Kuna” z Żywca – 9 lisów, 1 tumak, 2 borsuki,
  • Leszek Burger, KŁ „Knieja” z Cięciny – 11 lisów,
  • Jan Jaworski, KŁ „Jelenica” z Ustronia – 10 lisów, 1 borsuk,
  • Krzysztof Omyła, KŁ „Tur” z Bielska-Białej – 9 lisów, 2 borsuki,
  • Hubert Motyka, KŁ „Cyranka” z Oświęcimia – 10 lisów,
  • Paweł Kawik, KŁ „Sokół” z Brennej – 7 lisów, 1 kamionka, 1 tumak, 1 borsuk,
  • Adam Szczotka, KŁ „Wierchy” z Milówki – 5 lisów, 3 kamionki, 2 borsuki,
  • Marian Dybek, KŁ „Jeleń” z Sopotni – 4 lisy, 3 kamionki, 1 borsuk,
  • Artur Polańczyk, KŁ „Porąbka” z Porąbki – 6 lisów,
  • Jerzy Oleńczuk, KŁ „Klimczok” z Buczkowic – 5 lisów,
  • Tadeusz Szatanik, KŁ „Dzik” z Soli – 3 lisy.

Najlepsi lisiarze V edycji

  • Okręg piotrkowski: Krzysztof Fiks – 78 drapieżników (76 lisów, 1 kuna, 1 borsuk),
  • Karkonosze i Bory Dolnośląskie: Eugeniusz Górniak – 77 drapieżników (42 lisy, 12 jenotów, 7 borsuków, 4 kuny, 2 norki, 10 szopów),
  • Gorce i pasmo Nawojowej: Andrzej Zwolak – 68 drapieżników (55 lisów, 12 kun, 1 jenot),
  • rejon Nadleśnictwa Jedwabno: Grzegorz Kosmala – 52 drapieżniki (41 lisów, 10 jenotów, 1 borsuk).

Najlepsi dzikarze V edycji konkursu

  • Marian Rychta z KŁ „Borsuk” z Tomaszowa Mazowieckiego, okręg piotrkowski – 69 dzików,
  • Wiesław Małachowski z KŁ „Jenot” z Bogatyni, okręg jeleniogórski – 49 dzików,
  • Łukasz Słowik z KŁ „Wierchy” z Milówki, okręg bielski – 34 dziki,
  • Mariusz Kotlarski z KŁ „Głuszec” z Nawojowej, okręg nowosądecki – 19 dzików.
    • ©Fundacja Ochrony Głuszca 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter