Bekasy pod presją

Brytyjskie badania wskazują, że liczebność bekasów osiągnęła najniższy poziom od lat 90. minionego stulecia. Najprawdopodobniej za sprawą drapieżników. Naukowcy apelują o zrozumienie konieczności zdecydowanej walki z drapieżnictwem.

bekasy pod presją Gallinago gallinago (maj 2001, Pulwy) S1 copy

Brytyjska Fundacja Ornitologiczna BTO (British Trust for Ornithology) ogłosiła wyniki badań wskazujące na dramatyczny spadek liczebności brytyjskich kszyków (Gallinago gallinago). Badania stanowisk lęgowych prowadzone przez 2500 wolontariuszy w ponad 3200 stanowisk, wykazały 40-procentowy spadek populacji pomiędzy 2010 i 2011 rokiem, osiągając poziom nienotowany od początku lat 90. ubiegłego wieku.

Kierująca zespołem badawczym Kate Risely określiła te wyniki jako wyjątkowo niepokojące. Spadki i wahania liczebności notowano już wcześniej, jednak nigdy na taką skalę. Poprzednie spadki, wynikały z utraty siedlisk i melioracji, natomiast przyczyny obecnego spadku nie zostały jednoznacznie wskazane. BTO podkreśla jednak i wskazuje na wzrost presji drapieżników.

Ian Danby szef projektów dotyczących bioróżnorodności powiedział, że badanie wykazało „niezaprzeczalny trend”, sugerujący, że przyczyną jest presja ze strony drapieżników.

– Odstrzał, który wspomaga zarządzanie mokradłami i mokrymi siedliskami ptaków, chroni bekasy. – powiedział Danby. – Osoby zaangażowane w ochronę przyrody nie muszą tego wiedzieć i znać wszystkich szczegółów. Musimy więc podkreślać, że skuteczna kontrola drapieżników, konieczna jest dla ochrony przyrody. Tylko w ten sposób możemy oczekiwać wyważonej opinii społecznej, gdy poparta będzie wiedzą, skonfrontowaną z tymi przerażającymi liczbami – dodaje Danby.

Michał Ajdukiewicz

fot. Grzegorz Leśniewski

bekasy pod presją Gallinago gallinago (maj 2001, Pulwy) S1 copy

 

 

 

 

 

 

 

    • ©Fundacja Ochrony Głuszca 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter